jak robić zdjęcia?

Jak fotografować codzienność?

Chciałabym Wam dzisiaj udowodnić, że fotografowanie codzienności nie musi być nudne!

Znacie te wszystkie wyzwania fotograficzne: 365 fotografii w ciągu roku / 12 zdjęć w 12 miesięcy / 31 w miesiąc itp? Wszystkie mają wspólny mianownik – częste robienie zdjęć 🙂 Ma ono zachęcić nas do częstego sięgania po aparat i ćwiczenia swoich umiejętności. To jeden z kroków do robienia ładnych zdjęć. Wiem, jak ważne na początku drogi fotograficznej jest robienie zdjęć wszystkiemu dookoła – po to, aby wyrobić sobie pewne nawyki, które później będą niezwykle przydatne:

  • nawyk sięgania po aparat kiedy zobaczymy coś ciekawego
  • umiejętność dostrzegania nowych rzeczy, miejsc, kolorów, faktur: ciekawych a niedostrzegalnych dla innych
  • rozwój wyobraźni!
  • przestawienie się z trybu automatycznego na manualny w aparacie i umiejętne posługiwanie się swoim własnym sprzętem
  • automatyczne reagowanie na zmieniające się warunki: światło, cienie, pomieszczenia, przestrzenie

To są plusy sięgania po aparat tak często, jak tylko można! Minusem może być przeciążenie ramienia 😉 Ostatnio w sieci znajduję wiele wyzwań fotograficznych, które czasem obserwuję z daleka, ale w których czasem z zapałem biorę udział. Miałam świetną zabawę podczas wyzwania Asi z bloga Fotografia COOLinarna – tutaj możecie zobaczyć podsumowanie. W tym tygodniu podczytując rano ulubione blogi znalazłam u Kasi (blog Worqshop) i Kasi (blog Antilight) piękne wyzwanie, które pamiętam z dawnych czasów, kiedy prowadziłam jeszcze bloga scrapbookingowego.

Zadanie polega na robieniu zdjęć co godzinę przez jeden dzień. To nie jest proste wyzwanie, dlatego można sobie na jego realizację wybrać np. wolniejszy dzień lub weekend. Ja stwierdziłam, że co tam – i tak spędzam obecnie całe dnie z aparatem przyklejonym do ręki, więc dam radę. O, jak bardzo się myliłam! Naprawdę ciężko mi było wymyślić nowe i ciekawe kadry, kiedy przez pół dnia robię wciąż to samo! To argument dla tych, którzy twierdzą, że w ich życiu wszystko zawsze wygląda tak samo 🙂 Otóż moi kochani, nie! Trzeba umiejętnie patrzeć dokoła siebie. I dopiero po przejrzeniu tych wszystkich zdjęć następnego ranka, zdałam sobie sprawę, że – to był naprawdę super dzień! Dzień, który pewnie umknąłby mi w dużej ilości podobnych – praca, herbata, komputer, spacer, wieczorne piwko. A tymczasem..

Zobaczcie jak wyglądał jeden z najfajniejszych dni w tym tygodniu!

8.00 – pobudka

Nie jestem rannym ptaszkiem, przyznaję bez bicia 🙂 Budzimy się z trudem o 8.00 i to najgorsza część dnia – uwierzcie mi, niczego tak bardzo nie znoszę jak porannego wstawania kiedy budzi mnie budzik!

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

9.00 – czas na rozstawienie sprzętu do zdjęć

W tym tygodniu wykonuję zlecenie, które bardzo chętnie pokażę Wam na blogu niedługo! Uwielbiam fotografię produktową – stylizowaną. Od dwóch lat współpracuję z marką Kubara i robię dla nich zdjęcia na SM, stronę i do materiałów reklamowych.

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

10.00 – wciąż przygotowuję się do zdjęć 😀

Choć może się wydawać inaczej, to nie takie proste zaaranżować sesję na stole, by wyglądała naturalnie i aby zdjęcia nie polegały tylko na wymianie produktów. Niektóre rzeczy muszę przygotować wcześniej, dopracować sobie strategię kolejności, umyć i przygotować wszystkie rekwizyty – miski, talerze, kubki, serwetki itp. Czekam również na dobre światło 🙂

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

11.00 – drugie sniadanie

W tej pracy najbardziej lubię to, że całą scenerię można potem.. zjeść! 😀 Wiadomo, że wszystkie zdjęcia nie mogą wyglądać tak samo i stylizacje muszą się zmieniać, więc od czasu do czasu mogę ich część po prostu skonsumować – tutaj na drugie śniadanie zaserwowałam sobie kanapki z awokado i pomidorkiem, posypane prażonym słonecznikiem – uwielbiam! W międzyczasie szybko przeglądam strony informacyjne, bo wiadomo, jak wszystko nagle się zmienia na świecie 😀

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

12.00 – widok z tarasu

Poszłam wywiesić pranie na taras i zabrałam ze sobą aparat, żeby pokazać Wam jaki mamy widok z dachu 🙂 Absolutnie uwielbiam fakt, że mamy do dyspozycji miejsce na dachu naszej kamienicy i możemy sobie tam robić co nam się żywnie podoba! Jak widzicie prawie wszystkie budynki w Barcelonie (zakładam, że nie tylko tu) mają takie tarasy, gdzie ludzie przesiadują wieczorami, rozkładają stoliki i leżaki wsłuchując się w odgłosy miasta.. Ach!

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

13.00 – przerwa w pracy

Nie jestem w stanie robić zdjęć non-stop przez kilka godzin, jeśli to nie jest reportaż. Dlatego kiedy czuję, że dopada mnie zmęczenie materiału, odstawiam aparat i trochę się relaksuję. Przeglądam ulubione blogi, oglądam mądre vlogi (:D), robię sobie herbatę i po prostu chwilę odpoczywam. A po 15 minutach wracam do pracy ze zdwojoną energią!

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

14.00 – co ja właściwie robię?

Jako, że w międzyczasie wciąż robię zdjęcia, postanowiłam pokazać Wam jakie 🙂 Oto dwa przykładowe:

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

15.00 – na zewnątrz robi się naprawdę ciepło!

Obecnie w Barcelonie temperatura waha się w granicach 20-23 stopnie po południu, choć gdy przygrzeje słońce jest dużo, dużo cieplej.. Jest idealnie, choć Hiszpanie nadal starają się udowodnić, że lato jeszcze nie nadeszło i wciąż chodzą w zimowych okryciach! Ja zrobiłam o 15.00 szybki wypad na balkon, żeby sprawdzić pranie – powieszone ok 12.00 jest już prawie suche 🙂 Wracam więc do pracy!

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

16.00 – na dziś koniec zdjęć

Ale nie koniec pracy 😉 Siadam przed komputerem, żeby zgrać zdjęcia i zrobić im backup na dysku. Potem zabieram się za odpisywanie na maile, aktualizowanie statusów na FB, przygotowywanie planu działania na następny dzień, a także naszkicowanie posta, którego właśnie czytacie 😉 Dziś chcę wszystko szybciej skończyć, bo właśnie zadzwonił Ł. twierdząc, że nad morzem jest idealnie i powinnam przyjść do niego z kocykiem 🙂

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

17.00 – spacer and morze

Mam dwie drogi nad morze, ale jeśli chcę iść na mniej obleganą plażę muszę pomaszerować dalej. Na szczęście droga jest bardzo przyjemna – wśród drzew, obok parku i budynków uniwersyteckich. Bardzo żałuję, że nie mam w Barcelonie roweru, o wiele sprawniej można by się poruszać wtedy po mieście! Ale 25-minutowy spacer mi nie straszny, więc wzięłam koc i pobiegłam przed siebie.

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

18.00 – plaża!

Często po pracy spotykamy się z Ł. pod jego biurem i idziemy na spacer nad morze. Urodziłam się w górach i tęsknotę za dużą wodą zawsze miałam we krwi, dlatego tutaj nie mogę nacieszyć się bliskością plaży i morza. Zauważyliśmy kilku śmiałków, którzy bez obciachu wskakiwali do wody, stwierdziłam więc, że też muszę. Woda jednak jeszcze jest bardzo zimna, więc musiało mi wystarczyć tylko chwilowe zamoczenie stóp 🙂 Tego dnia wiał mocny wiatr i sypał nam piachem w oczy – jeszcze następnego dnia miałam go pełno we włosach..
[zdjęcie zrobił Ł.]

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

19.00 – koniec plażowania

Czas pożegnać się z plażą – robi się trochę chłodniej a my zaczynamy być głodni 🙂

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

20.00 – czas na kolację!

Nie jestem wielką fanką codziennego jedzenia na mieście, dlatego ten manewr stosujemy tylko czasami 🙂 Za to spacer Barcelonetą w ciepłym zachodzącym słońcu to było to, czego mi potrzeba! Mnóstwo ludzi przychodzi tu po pracy – jeżdżą na rolkach, rowerach i hulajnogach, grają w siatkę lub ćwiczą jogę. Podobno w lecie nie sposób rozłożyć tu ręcznik, więc korzystamy póki możemy!

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

21.00 – wieczorny relaks

Po przyjściu do domu postanowiliśmy spędzić wieczór na dachu – w blasku świec i z piwkiem. Było tak pięknie! Słońce powoli zachodziło rzucając pomarańczowe promienie na ściany sąsiedniej kamienicy, na niebie pojawiały się gwiazdy i widać było coraz wyraźniej księżyc.. 🙂 Przypomniały nam się wieczory z naszych wakacji – zabrakło nam tylko drinków z palemką 😀 I wiecie co, warto było dla tej krótkiej chwili wynieść po schodach te wszystkie świeczki i kwiatki, targać aparat, rozbić kieliszek po drodze i trochę zmarznąć pod koniec.. 🙂

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

22.00 – czas na książkę

Uwielbiam czytać wieczorami. Choć przeważnie idziemy na kompromis i wybieramy to, co lubimy obydwoje (ok, jesteśmy maniakami) czyli oglądanie Przyjaciół, to od czasu do czasu godzina ciszy podczas czytania totalnie mnie uspokaja. Moim najlepszym przyjacielem od pół roku jest Kindle i choć kiedyś zarzekałam się, że elektroniczne książki nie sięgają pięt papierowym, to muszę to odwołać.. Po kilku przeprowadzkach i pozbyciu się mnóstwa książek z przymusu, wiem, że to rozwiązanie jest najlepsze z możliwych!

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

23.00 – na dzisiaj koniec 🙂

I tym samym dobrnęliśmy do końca dnia. Ostatnia gorąca fotka z łóżka przed Wami 😀

Jak fotografować codzienność? jak robić zdjęcia?

Jak Wam się podobało wyzwanie? Ja uświadomiłam sobie, że gdyby nie ono połowa rzeczy umknęłaby mi gdzieś w przestrzeni! Pewnie nie zrobiłabym sobie takiego fajnego autoportretu podczas pracy (a co!), nie zabrałabym aparatu ze sobą na spacer, nie chciałoby mi się wynieść go na taras wieczorem i nie miałabym uchwyconych tych wszystkich fajnych chwil, które się zdarzyły 😉 Dlatego jeśli spytacie po co robić zdjęcia codziennie – odpowiem tym postem! Warto, warto, warto 🙂 Dzięki Kasie za mobilizację!

Wyzwanie odbywa się tu i tu.


You Might Also Like

  • Domi

    świetny wpis! <3 czytałam z zaciekawieniem!

  • Beata Karon

    jak cudownie ♥ najbardziej zazdroszczę morza i tych wieczorów na dachu, C U D O W N I E ! ♥

  • Usmiech Od Rana

    Fajnie, że do morza i plaży masz tylko 25min spacerkiem 🙂
    Piękne zdjęcia, jakim obiektywem robione? 🙂
    Pozdrawiam

    • Dziękuję bardzo 🙂 Faktycznie, ta bliska plaża to błogosławieństwo – cieszę się jak dziecko z tego!
      Obiektyw to Sigma 50mm ART f/1.4, a aparat Canon 6D. Pozdrawiam! 🙂

      • Usmiech Od Rana

        Nie wątpię – kilka lat temu byłam w Barcelonie – przejeżdżałam obok plaży – cudowne miasto 🙂
        O, super 🙂 Dzięki wielkie 🙂

  • EWEL INA

    cudowny wpis czytałam z wielkim zaciekawieniem 🙂 te zdjęcia są tak piękne i kto by pomyślał że o 23 można takie jasne zdjęcie uzyskać 😀

    • Dziękuję! 🙂 Jasne zdjęcia o 23.00 są sprawką RAW-ów i mojego jasnego obiektywu (Sigma 50mm f/1.4). Dlatego właśnie polecam robienie zdjęć w RAW-ach, można z nich wyciągnąć piękne zdjęcia bez utraty jakości w nocy 🙂

      • EWEL INA

        ja jestem na etapie poszukiwania lustrzanki i obiektywów 🙂 nie wiem jak wywoływać RAWy dlatego na razie wszystkie zdjęcia to JPG ale mam nadzieje że w końcu się przełamie 😀

        • Trzymam zatem kciuki za owocne zakupy 🙂 A jak tylko dostaniesz swój aparat w ręce, to podszkól się z edycji RAW-ów, to naprawdę istotna zmiana 🙂 Pozdrawiam!

  • Agnieszka Sadowska-Konczal

    Jeżeli wyrobiłaś sobie NIE to możesz spokojnie korzystać z wypożyczalni rowerów miejskich Bicing 🙂 A jeżeli nie masz NIE to nie czekaj 🙂

    • Tak, tak, wiem 🙂 Ł. ma i używa. Ja się nie zdecydowałam, bo nie chciało mi się przechodzić przez całą tą hiszpańską biurokrację, poza tym dużą część roku spędzę w Polsce, więc średnio się to opłacało.

  • Świetne zdjęcia!

  • Ale zazdroszczę tej plaży i ciepełka! Też mieszkam w górach i wielka woda jest dla mnie mega atrakcją 🙂 zdjęcia piękne, jak zresztą wszystkie ktore robisz 🙂 pi przeczytaniu tego posta kusi mnie, by wziąć udział w tym wyzwaniu 😀

    • Dziękuję Ewa – bardzo mi miło 😉
      Wyzwanie jest super, polecam – naprawdę pomaga w kreatywnym wychwytywaniu momentów i zwracaniu uwagi na drobiazgi. Potem bardzo miło wspomina się takie dni, kiedy masz dowody w postaci zdjęć!

  • Kasia Przybyt

    jeju, oglądanie znajomych widoków na twoich zdjęciach przywołuje tyle wspomnień 🙂 Ta droga z „zielonym tramwajem”! W ogóle piękne zdjęcia, zakochuję się w nich co na nie patrze. te z kwiatami to już w ogóle. Cieszę się bardzo, że wzięłaś udział w wyzwaniu :))

    • Ale się cieszę, że dzięki mnie mogłaś trochę powspominać! Bardzo żałuję, że nie możecie nas teraz odwiedzić – ale nic straconego, na razie się stąd nie ruszamy 😀 Wyzwanie jest super, fajnie że je wskrzesiłaś 🙂

  • joanna

    Wspaniałe zdjęcia 🙂 mam takiego samego kindle i też jestem zachwycona 🙂

    • Dziękuję! 🙂 A Kindle rządzi! To mój ulubiony gadżet – jestem pewna, że będzie bardzo przydatny podczas moich licznych podróży w tym roku 🙂

  • ale ślicznie i kolorowo! I jak zielono – u nas dopiero ta zieleń budzi się powolutku do życia:):) Mam nadzieję, że uda nam się zobaczyć tę Barcelonę w jesiennych kolorach, jak już wrócisz na dobre po wojażach w Polsce! 😀 no i w życiu bym nie powiedziała, że nie jesteś rannym ptaszkiem – myślałam, że wręcz przeciwnie!

    • Dzięki. Wszędzie już jest zielono! Padało przez tydzień, a teraz słońce świeci jak szalone więc warunki idealne do rozkwitu 🙂 Też mam nadzieję, że tu zawitacie wkrótce!
      No i wydało się z moim lenistwem.. 😀

  • Agnieszka Pohl

    Oj będę tutaj częstym gościem 🙂 <3 Nie wyjdę chyba stąd szybko, tak tu pięknie i kolorowo, ale co gorsza zainpirowałaś mnie do zrobienia zdjęcia 🙂 Że też zawsze muszę akurat pracować, wtedy kiedy mam ochotę na coś kreatywnego 🙂

    • O jak mi miło! 🙂 Bardzo się cieszę, że Ci się tu spodobało! Tak to z tą pracą jest, zawsze jakoś przeszkadza! 😀 Może wróć tu jeszcze, jak będziesz miała więcej wolnego czasu 😉 Zapraszam!

      • Agnieszka Pohl

        Pewnie, że wrócę. Bo i zdjęcia i Barcelona 🙂 <3 cudownie tutaj 🙂

        • Ha, Barcelona przyciąga jak magnes 😉 Jeśli masz ochotę na większą jej dawkę to zapraszam na mojego drugiego bloga: http://www.bcnweekly.com 🙂

          • Agnieszka Pohl

            A dzięki 🙂 Też tam wpadnę 🙂 <3

  • Magicznie tu. Jak jasno, kolorowo:) Jeśli pozwolisz, to będę Cię częściej odwiedzała:)

  • No chciałabym umieć…poczytamy trochę, zajrzymy czasem, może się czegoś nauczę w końcu 🙂

    • Jeśli będziesz bardzo chciała, to oczywiście że się nauczysz! Pozdrawiam! 🙂

  • Jestem zakochana w Twoim blogu. Oficjalnie to przyznaję. Jestem po prostu zakochana <3 Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia – takie niewymuszone, szczere. Takie jak codzienność właśnie :). Na pewno będę się od Ciebie uczyć – tutaj, na Instagramie i na Facebooku. Poza tym, wyjazd do Barcelony to moje marzenie, więc tym bardziej będę Cię obserwować z zachwytem.

    • Kinga, dziękuję Ci bardzo za te przemiłe słowa! Zaglądaj tu częściej w takim razie 🙂
      A jeśli chciałabyś zobaczyć więcej Barcelony z mojej perspektywy, to zapraszam na mój drugi blog: http://www.bcnweekly.com 🙂 Staramy się być na nim obiektywni i pomocni 🙂

  • matulku kochana, jak tam pięknie!!! poza tym piękne zdjęcia robisz… zawsze mam zyliard wymówek – że nie taki aparat, że ja nie umiem, ale zdaję sobie sprawę że chodzi głównie o trening. Dziękuję za kopa w dupę :/

    • Hej! Bardzo, bardzo mi miło! Nie martw się, wiem jak ciężko się czasem zmobilizować.. poszperaj na moim blogu w dziale „everyday photography” – jest kilka artykułów o tym, jak zacząć robić fajne zdjęcia 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • boskie,boskie,boskie. Właśnie wpadłam na Twój blog i już go lubię bardzo:) Brakowało mi inspiracji do fajnych zdjęć…do dziś;)

    • Bardzi się cieszę 🙂 Zostań jak najdłużej! Mam nadzieję, że znajdziesz sporo inspiracji i pomysłów 🙂

  • Ale cudeńka. Uwielbiam Twój styl fotografii i możesz być pewna, że będę Cię podglądać 😉

  • Super post i jak zawsze piękne zdjęcia! Świetnie jest móc poznać Twój skrawek codzienności 🙂

    • Dziękuję! 🙂 A może się skusisz na wyzwanie? Fajnie by było zobaczyć też Twój dzień! Pozdrawiam!

  • Przecudne zdjęcia. Zawsze mam problem z ustawieniem aparatu, by zrobić takie niezwykłe rozmycie w tle.

  • Pingback: wiosna w kuchni | Magdalena Mizera Fotografia()

  • Odkopię stary post, a co! Pytanie mam, w jaki sposób o 23 masz tak piękne światło? W życiu bym nie uwierzyła, że to noc jest… no chyba, że w Barcelonie o 23 jest pełne słońce, wtedy bym zrozumiała 😀

    • 23 🙂 czynników było kilka:
      – jasne ściany, biała pościel, niski biały sufit – to wszystko bardzo ładnie odbiło światło lampki
      – jasny obiektyw 50mm f/1.4
      – fotografowanie w RAWach pozwoliło mi na większą edycję zdjęcia niż JPG 🙂
      tak naprawdę, żadna filozofia i magia 🙂

  • Przepiękne zdjęcia. Cudowne!!! Jeśli tak patrzysz na Świat to ja tu będę zaglądać by choć przez chwilę też tego doświadczyć. Przepiękne!

  • Pingback: (Ślubny) dzień z życia fotografa | blog.magdalenamizera.pl()

FreshMail.pl